Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 59 ] 
1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Drukuj
Autor Wiadomość
PostNapisane: 12 mar 2013, o 14:33 
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 sie 2012, o 18:30
Posty: 1735
Lokalizacja: Góry :)
Podziękowań: 607
Chciałabym podzielić się z Wami wynikami moich badań nad popularnym w dzisiejszych czasach systemie zwanym „ReiKi”. Zabieram głos w tej sprawie, bo sama w tym uczestniczyłam. Mimo kilku ostrzeżeń, dałam się podpiąć, gdyż większość głosów zdecydowanie twierdziła, że to jest super, nie może zrobić krzywdy, oczyszcza i.... ble ble ble... Zatrzymajmy się na chwilę.

Reiki – to PRAWDZIWE Reiki – rzeczywiście ma szansę pochodzić z najwyższego Źródła i może być energią wysokich wibracji jak czysta miłość, ALE reiki - to „coś”, co używane jest na Zachodzie, ale również i Wschodzie jest zwykłym podczepem z niższych astralnych poziomów. Skąd wiem? Ano stąd, że podpięcie sprawiło, że na początku czułam się super, wszystko było w porządku, a nawet lepiej niż wcześniej. Po czasie, budziłam się z coraz większym bólem w plecach, na co mój „mistrz” rozkładał bezradnie ręce... Mogłabym wymienić co najmniej kilka takich tematów, na które sama mu później udzieliłam odpowiedzi (pozwólcie, że tego nie określę...). Miałam już wcześniej niewielkie, ale jednak, praktyczne pojęcie o energiach, astralu itp., dlatego moje ciało reaguje wrażliwie na wszelkie ingerencje z zewnątrz.

Moje badania nt. reiki doprowadziły mnie do zaskakujących i zatrważających wniosków, które zdecydowałam się wypuścić na światło dzienne, ponieważ uważam, że wysoce niesprawiedliwe jest korzystanie z niewiedzy niedostatecznie rozwiniętych jeszcze (duchowo) ludzi, przez równie nierozwiniętych „mistrzów” działających dla kasy.

Zamieszczę tutaj kilka nieścisłości, jakie niestety laikom nie rzucają się w oczy, a które stają się idiotyczne po bliższym przyjrzeniu się sprawie.

Dla wygody czytania wypunktuję:
1. Zacznijmy od historii... Z tego co zauważyłam, niewielu reikowców MYŚLI o tym skąd się wzięło reiki, do czego dali się podpiąć, czym się posługują tak w ogóle. Wierzą ślepo w słowa mistrza, który tak samo uwierzył w to co powiedział jego mistrz. Zaraz... jak to się nazywało...? Sekta? Czy nie ma w tym aby podobieństw...?
Mikao Usui dostał coś, co aby się nie zmarnowało, przekazał kolejnym 17 osobom. Przynajmniej jedna z nich – Chujiro Hayashi – był krótko mówiąc fanatycznym moherem (tak, chrześcijaninem), do tego zaczął WYMYŚLAĆ swoje techniki, na które Usui machnął ręką. Stary już był, więc nie miał czasu ani siły użerać się z nieposkromioną głupotą swoich adeptów... Hayashi namówił swojego kolegę, Eguchi Toshihiro, aby się przyłączył i razem stworzyli swój odłam reiki, które prawdopodobnie już wtedy przestało być ReiKi... W materiałach, które dostałam na I stopniu wyraźnie jest wzmianka, że Hayashi NIE BYŁ WTAJEMNICZONY W EZOTERYKĘ REIKI!
A więc teraz sprawdź (jeśli jesteś w systemie) czy Twoja linia nie pochodzi czasem m.in. od niego..

2. Pierwsze odłamy, które podczepiły się pod wyciągnięte ręce innych istot astralnych zamieszkujących niższy astral, właśnie u nich się zakorzeniły.

3. Symbole – po I stopniu znakomicie szło mi leczenie na odległość, ale mój „mistrz” twierdził uparcie, że nie mogę w ten sposób uzdrawiać, bo nie znam symboli działających w czasie i przestrzeni. Kolejny shit, który jak blokujące przekonania hamuje człowieka od strony psychicznej. Dzięki temu mechanizmowi MUSISZ zrobić II stopień, bo przecież nie możesz uzdrawiać, a tak bardzo chcesz!

4. Symbole od strony technicznej rozpracował Resner, dlatego na ten temat nie zabieram zbytnio głosu, gdyż lepiej niech on się wypowie.

5. Co jeszcze reiki NIE robi? Otóż NIE chroni, nie daje żadnej ochrony przed ciemnymi istotami, nie strzeże przed niskimi wibracjami. Jak ma Cię chronić coś, co samo jest brudne i ciemne?? Reiki NIE leczy. Działa znieczulająco nie eliminując przyczyny choroby / bólu. Coś, co jest syfiaste nie może Cię wyleczyć! Jeszcze jedno – reiki NIE oczyszcza. Ciemne byty nie oczyszczą Twojej aury.

6. Dlaczego dzisiejsze reiki jest syfem? Dlatego, że ludzie posługujący się nim sami są usyfieni po uszy i nie potrafią się oczyszczać. Jedzą mięso, piją alkohol, palą papierosy, mają w sobie negatywne emocje, które MASKUJĄ pod przykrywką rzekomej miłości, jaką jest reiki. Skąd te oskarżenia? Przebywałam w towarzystwie reikowców i czułam ich emanacje, to co z nich wychodzi wkurza innych ludzi naokoło. Można więc powiedzieć, że nie różnią się niczym, chyba tylko tym, że podpięcie astralne mają z własnej woli...

7. Reiki to system oparty na zarabianiu pieniędzy. Usui inicjował za darmo, tak więc jedni praktykowali wg zasad mistrza (i ich uważam za inicjatorów PRAWDZIWEGO ReiKi), a inni poszli ścieżką żądzy pieniądza, co wyklucza na wstępie możliwość korzystania z najczystszych źródeł energii.

8. Na kursie nie nauczyłam się żadnej techniki oczyszczania. Jedynie bieżącą ścieżkę karmiczną, co brzmi równie naiwnie jak to, że wszyscy dostaniemy wysokie emerytury...

9. Reiki jest jak para wodna – tak to odczuwałam. Nie potrafię sobie wyobrazić jak można tym cokolwiek zdziałać. Już samą myślą można więcej.

10. Zabiegi wyglądają w ten sposób, że nakładasz ręce na części ciała pacjenta i czekasz, aż energia zrobi coś za Ciebie. BŁĄD, Błąd i jeszcze raz błąd. Nie potrafię wyrazić dezaprobaty dla tego typu myślenia...

11. Oczywiście, że na początku jest super, bo każdy podczep będzie się starał Ciebie zadowolić, żebyś nie uciekł/a. Pamiętaj, że zawsze jest coś za coś! Korzystasz z „mocy”, ale jednocześnie to coś korzysta z Ciebie. Możesz np. (tak jak ja) służyć za śmietnik. Fajnie, prawda? :-]


Może na razie tyle odnośnie tzw. reiki. Resztę zostawiam Resnerowi, który dopowie własne obserwacje, gdyż razem badaliśmy to zuo i oboje upapraliśmy w tym swoje ręce.
Ze swojej strony mogę zapowiedzieć, że nadal będę badać tę ośmiornicę i jest dla mnie przerażające, że tak mało osób mówi na temat swoich doświadczeń lub odczuć z tym związanych. Wiele naiwnych osób (tak jak kiedyś ja) wchodzi w to z najlepszymi intencjami, a później jest płacz, bo np. system energetyczny staje się doszczętnie zniszczony... Mistrz reiki już wtedy nie pomoże, bo sam w tym siedzi i to głębiej, dlatego sugeruję dobrze przemyśleć taką decyzję.

_________________
http://www.nemeste.wordpress.com
http://www.duchowoscosobista.wordpress.com


 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 mar 2013, o 14:58 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 lut 2013, o 13:38
Posty: 107
Lokalizacja: Leiden
Podziękowań: 47
hmm, to jest wiecej ludzi, ktorzy nie wychwalaja reiki pod niebo... :)

pracowalam troche z energia, czakrami - rowniez na odleglosc
nie zostalam profesjonalistka, ale temat "liznelam" na tyle, by myslec

reiki, takie popularne - co drugi to mistrz
fajna sprawa, moze tez by zrobic - same dobre rzeczy slychac
przy okazji innego kursu podpytalam zatem pania-mistrza reiki, czy to prawda, ze podczas inicjacji podpina sie wstepujacego do jakiejs istoty
powiedziala - TAK, do przewodnika, ktory jest posrednikiem miedzy Toba a ta energia (reiki)
to podziekowalam za kolejny kurs (diagnozowanie mialo byc przy pomocy reiki, nie pytam jak)
podpinaja Ci, choc wiele osob twierdzi, ze im - nic takiego nie zrobli
moze nie wiedza nawet o tym...
w kazdym razie to mnie skutecznie powstrzymalo od wejscia w reiki
co w ogole zabawne slysze np. od jedenj mistrzyni, ze od kiedy przyjela reiki, karty sa dla niej "be", tzn. od tego czasu przynosza problemy
co juz w ogole dziwi, bo co ma piernik do wiatarka
na jakiej zasadzie reiki ma "bronic" dostepu do kart (tarot)
nawet, jesli ktos zle z nich korzystal
tu ewidentnie widac jakis "przekret"
a laczenie reiki z Bogiem chrzescijanskim - to juz jest sztuczka...

_________________
"The only true guide is your heart" (Saphira, "Eragon")
moje wrozby -> http://alathea-garden.pl


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 12 mar 2013, o 15:14 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 lut 2012, o 09:02
Posty: 304
Podziękowań: 125
Moim zdaniem biorąc inicjację reiki trzeba wziąć pod uwagę, że nie jest to już tak czysta energia, która pochodzi od źródła. Jeśli w tym sznurku osób przekazujących energię trafią się osoby skłonne do nałogów (alkohol, papierosy), czy nawet nieprzestrzegające zdrowej diety (w tym jedzenie mięsa), to taka energia jest po prostu zanieczyszczona różnymi badziewiami i przekazywana adeptowi. Najwięksi uzdrowiciele nie potrzebowali żadnych inicjacji.


 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 mar 2013, o 16:02 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 lut 2013, o 13:38
Posty: 107
Lokalizacja: Leiden
Podziękowań: 47
wiesz, ale reikowcy mowia, ze oni nie podpinaja do siebie samych - tylko dzieki inicjacji otwieraja cie na energie zrodla (te tajne znaki, itp) - zebys mogl byc kanalem

i wiele osob uwaza, ze skoro energia leci ze zrodla - to nie moze byc zanieczyszczna przekaznikiem - osobą, ktora wysyla reiki

ja mam watpliowsci, czy aby na pewno ze zrodla(jakiego?) ta energia i czy bezposrednio ze zrodla (ten posrednik mnie męczy najbardziej)

(bio-)terapeuta przekazujac energie (nie mowie o jego wlasnej, tylko o tych, ktorzy korzystaja z ogolnie dostepnej energii) - tez moze cos swojego dolozyc
to jest to ryzyko, bo nikt nie jest doskonaly

ale bardziej bym sie bala tego podpiecia "od gory", bo nie wiadomo do czego/kogo cie podpinaja - i od tego jest znacznie trudniej sie uwolnic
- bo jesli to istota wyzsza od ciebie, to ma wieksze umiejetnosci i ma cie na sznurku
- poniewaz mozesz nie zdawac sobie z tego sprawy (a niezdefiniowane zagrozenie jest znacznie gorsze od okreslonego - nie wiesz, co ci moze grozic)

kwestia "udzielania" wlasnych brudow komus podczas przekazu energii jest obecna (mozliwa) w kazdej metodzie- czy to w reiki czy w bioenergoterapii czy jakichs innych
podstawą tutaj jest w miare (:P nobody's perfect!) czysta wlasna energia, jej wysokie wibracje -
- ale jeszcze wazniejsza jest umiejetnosc przygotowania sie do przekazu - tak, by wlasnie jak najmniej wlasnych smieci poplynelo (medytacje, oczyszczanie sie przed zabiegiem i stosowanie oslon w obie strony - by swojego brudu nie dawac oraz nie lapac cudzego...

_________________
"The only true guide is your heart" (Saphira, "Eragon")
moje wrozby -> http://alathea-garden.pl


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 12 mar 2013, o 17:05 
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 sie 2012, o 18:30
Posty: 1735
Lokalizacja: Góry :)
Podziękowań: 607
W tym systemie wiele osób uważa tak, a wiele inaczej. Jest niespójność i często brak logiki. Pytałam o wiele rzeczy, na co dostawałam odpowiedzi w postaci wzruszania ramion i sugestii, że mam nie pytać tylko wierzyć. :/

Nie wiedzą do czego DOKŁADNIE podpinają - źródło źródłu nierówne.
Nie uczono mnie też tarcz, żadnych osłon.
Przygotowanie do zabiegu wygląda tak, że podłączasz się do aury i przekazujesz energię - nie musisz się nawet na tym za bardzo skupiać, bo przecież "energia sama leci". Bzdura jak nie wiem, ale cóż, ja tylko mówię jak to wyglądało od praktycznego punktu widzenia.

Po "włączeniu reiki" zawsze odczuwałam ból na głowie, karku i plecach częściowo i to nie z powodu oczyszczania przez reiki, tylko takiego, że ta energia musiała mnie w jakiś sposób obciążać. Zresztą to nie było coś, co miało wysokie wibracje.

Śmieszne jest też to, że powszechnie mówi się "energia reiki nie może zrobić krzywdy" - no ok, ale już używający może. Poza tym ta energia, którą ja miałam podpięta nie może zrobić nic, bo zwyczajnie jest za słaba.

_________________
http://www.nemeste.wordpress.com
http://www.duchowoscosobista.wordpress.com


 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 mar 2013, o 17:19 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 lut 2013, o 13:38
Posty: 107
Lokalizacja: Leiden
Podziękowań: 47
o, ta energia leci jak z kranu...
moglo Cie bolec tam, gdzie masz blokady - sam tez moglas ja odbierac, a nie tylko byc przekaznikiem
reikowcy podobno stosuja zalozenie, ze energia leci, az zerwie blokade
stad np. czesto po inicjacji ludzie odchorowywuja

mnie sie po jednej sesji reiki uaktywnila druga czakra
smialam sie z siebie, bo niemalze latalam z jezorem za mlodymi facetami
tak bylo przez miesiac :DDD
ale przez caly zabieg kontrolowalam te energie (kolezanka robila mi reiki), inaczej zaczeloby mi sie w glowie krecic

energią lepiej sterowac i dozowac ja niz puszczac "na zywiol", bo niby sama wie

_________________
"The only true guide is your heart" (Saphira, "Eragon")
moje wrozby -> http://alathea-garden.pl


 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 mar 2013, o 14:21 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 lip 2012, o 08:33
Posty: 164
Podziękowań: 80
3 teorie dotyczące Reiki


Rozmyślając nad fenomenem tego systemu zastanawiałem się co spowodowało jego „upadek” w tak krótkim czasie. Usui przecież odkrył coś co już od dawna istniało. Przekazał wiedzę swoim uczniom, a ci następnym. Wszystko szło całkiem dobrze.
Jednak coś poszło nie tak i dziś możemy spotkać wielu „mistrzów” Reiki korzystających z fałszywych źródeł. Jak one powstały? Kiedy rozpoczął się upadek reikowców?

Pierwsza teoria mówi o tym, że gdy przez Usui przeniknęła moc wszechświata pozostawiła w nim pewien zasób tych sił. Utworzył się więc pewnego rodzaju zbiornik, którego bezpośrednim kanałem był właśnie Usui. Tworząc kolejne kanały do otrzymanego zbiornika jego uczniowie również mogli korzystać z tych sił. Coraz większa ilość kanałów powiązanych z źródłem wydatnie zmniejszyło siłę zbiornika i teraz kolejni reikowcy korzystają z ułamków dostępnych wcześniej sił. Ta opcja przewiduje, że zbiornik kiedyś się wyczerpie.

Druga teoria brzmi trochę inaczej i podobnie do tego co twierdzi Ewelina. Wedle kilku podań Usui wytrenował ponad 2000 osób. W jego pamiętniku jest jednak wzmianka tylko o siedmiuset osobach, których on uczył osobiście. Reszta była trenowana przez Chujiro Hayashi i Eguchi Toshihiro – jego dwóch pierwszych uczniów, z których jeden z nich nie został wtajemniczony w ezoterykę Reiki z powodu jego chrześcijańskiej wiary (która mu tego zabraniała). Ponadto jedynie 17 uczniów było przez Usui wyszkolonych na stopień mistrza.
Hawayo Takata jest tego dobrym przykładem. To dzięki niej Reiki przeniosło się na Zachód. Nie wiadomo za bardzo kiedy zdecydowano się na pobieranie opłat za inicjacje Reiki. Jednak z całą pewnością możemy powiedzieć, że od jej śmierci Reiki na Zachodzie zostało wypaczone i utraciło pierwotny sens. Należy pamiętać, że to właśnie tam Reiki stało się sławne.
Przez to doszło do oderwania się od pierwotnego czystego źródła Reiki wprost w wyciągnięte łapy egregorów – półboskich istot o charakterze egoistycznym i często negatywnym. Bo jak inaczej połączyć posługiwanie się czystą miłością i branie dużej zapłaty za inicjacje (czasami jedno po drugim bez logicznej przerwy na dostosowanie się do nowego poziomu) i sesje? Tak więc każdy kolejny adept otrzymywał połączenie z egregorem, a nie czystym źródłem.

Trzecia teoria jest niezwykła. Mówi ona tak – podczas uzdrawiania reikowiec ściąga z pacjenta zanieczyszczenia, ale wraz z oddaniem zbędnej energii do źródła oddaje również i syf zebrany z chorego. Tak więc źródło uległo zanieczyszczeniu przez złe wzorce niewyćwiczonych mistrzów, którzy za szybko osiągnęli pełny dostęp do Reiki oraz zanieczyszczenia zebrane podczas sesji uzdrowicielskich.

Moim zdaniem każda z tych teorii ma w sobie pewne ziarno prawdy. Możemy je więc połączyć. Wyjdzie nam wtedy jedna, wspólna teoria co mogło się zdarzyć z Reiki.
Otóż ujmując wszystkie teorie możemy wysnuć następujący obraz dzisiejszego Reiki:
Po śmierci Usui jego uczniowie pozmieniali pierwotne założenia tego systemu i zaczęli brać pieniądze za inicjacje. Przez zachłanność ich połączenie z źródłem Reiki oderwało się i połączyło z czymś innym – być może egregorem, bytem na tyle rozwiniętym by mienić się bożkiem. Jednak taka istota nie ma dostępu do wyższych energii jaką jest energia miłości. Tak więc wibracje ze zbiornika tej siły zaczęły słabnąć, nieostrożnie odsyłana energia zanieczyściła zasób sił doprowadzając do upadku Reiki. To co widzimy teraz często nie jest użyciem Reiki, ale własnych sił życiowych bądź zasobów Wyższego Ja.


To tyle jeśli chodzi o teorię. Teraz czas ją udowodnić.


Wraz z resztą grupy Nefesz zainteresowałem się fenomenem Reiki. na pierwszy rzut oka jest to prosty system opierający się na otwarciu na energię i przekazaniu jej choremu. Do tego dochodzą symbole, jednak te służą głównie dla ułatwienia niż faktycznego przymusu.
Więc mamy proste i jasne zasady. Wszystko powinno być dobrze.
Niestety nie jest.

Poważne wątpliwości głównie dotyczą źródła skąd czerpana jest omawiana energia. Z naszych badań wynika, iż istnieją 4 fałszywe źródła Reiki utworzone już w czwartym pokoleniu od Usui! Nie są one jednak tak wysoko jak można przypuszczać lecz istnieją na poziomie astralnym. Na dodatek dostęp do nich inicjowany otrzymuje, gdy mistrz podpina mu kanał. Łącze doprowadziło nas do egregora - rozbudowanego i świadomego bytu o niskich wibracjach (jednak na tyle wysokich by człowiek myślał, że ma styczność z boską energią).

Na całym świecie kolejni ludzie są inicjowani bez opamiętania ze strony chciwych "mistrzów". Zdobywają mistrzowskie stopnie za około 3000 zł w ciągu niecałych kilku miesięcy. Niektórzy mistrzowie wyjątkowo niechlujnie przekazują swą wiedzę i adept reiki często błądzi. Taki nagły wysyp nieprzygotowanych ludzi skutkuje poważnymi problemami. I stało się - sensei podpinało swoich uczniów pod fałszywe źródła. Jeśli założymy, że ten proces trwa od pierwszych pokoleń, to na świecie ilość prawdziwych mistrzów Reiki jest niewielka i raczej głównie zamieszkują oni kraje Wschodu mając najwyżej po kilkunastu uczniów w ciągu całego życia. To niewiele w porównaniu z "mistrzami" jacy zalewają ten świat.

Nefesz jak grupa praktycznych specjalistów w dziedzinie sztuk magicznych nie mogła też nie zwrócić uwagi na proces leczenia za pomocą reiki. Jednogłośnie zostało to okrzyknięte totalnym amatorstwem w zakresie uzdrawiania.

Podczas całej sesji reikowiec robi tylko dwa zadania: przesyła energię reiki do ciała pacjenta i kieruje ją przez ciało, by udrożnić zatory.
I tu jest dobrze, zgodnie z tym co wiadome w bioterapii. Jednak nie robi się nic ponadto. Energia tylko przepływa, nie jest specjalnie kierowana do czakr czy organów. W umyśle uzdrawiającego jest tylko intencja uleczenia pacjenta, na której nie musi się za bardzo skupiać i może rozmawiać. Dlaczego? Wedle słów mistrza - "Bo energia i tak już leci"!
Na koniec całej sesji reikowiec może jeszcze zharmonizować czakry. Robi to jednak w sposób zaiste dziecinny, gdyż po prostu czeka, aż energia sama zrobi to za niego! Widocznie wiara w ponadprzeciętną inteligencję energii Reiki jest ogromna.
Jakkolwiek by nie było i czego nie wymyślili to i tak polega na tej samej zasadzie - energia zrobi to za was, a reikowiec to po prostu kanał po którym spływa. Jedna z mistrzyń Reiki bierze za to 200 zł!
Na sam koniec uzdrowiciel oddaje energię do źródła. Oczywiście nie zauważa, że wysyła syf do zbiornika. W końcu to energia miłości i jest najpotężniejsza. Nie widzi więc potrzeby oczyszczenia się po zakończeniu sesji.

Cały proces uzdrawiania omówiony został pokrótce. Jednak zawarto w nim główne absurdy dotyczące uzdrawianiu za pomocą Reiki.
Co do symboli to omówię je w osobnym temacie bo są naprawdę ciekawe, a ten tekst i tak jest za długi. Jeśli udało Ci się przeczytać go całego to przyjmij moje gratulacje ;)

_________________
Moje FB: https://www.facebook.com/amon.resner

https://ommani.pl/


 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 mar 2013, o 20:42 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 lut 2013, o 13:38
Posty: 107
Lokalizacja: Leiden
Podziękowań: 47
Cytuj:
Podczas całej sesji reikowiec robi tylko dwa zadania: przesyła energię reiki do ciała pacjenta i kieruje ją przez ciało, by udrożnić zatory.
I tu jest dobrze, zgodnie z tym co wiadome w bioterapii. Jednak nie robi się nic ponadto. Energia tylko przepływa, nie jest specjalnie kierowana do czakr czy organów. W umyśle uzdrawiającego jest tylko intencja uleczenia pacjenta, na której nie musi się za bardzo skupiać i może rozmawiać. Dlaczego? Wedle słów mistrza - "Bo energia i tak już leci"!
Na koniec całej sesji reikowiec może jeszcze zharmonizować czakry. Robi to jednak w sposób zaiste dziecinny, gdyż po prostu czeka, aż energia sama zrobi to za niego! Widocznie wiara w ponadprzeciętną inteligencję energii Reiki jest ogromna.
Jakkolwiek by nie było i czego nie wymyślili to i tak polega na tej samej zasadzie - energia zrobi to za was, a reikowiec to po prostu kanał po którym spływa. Jedna z mistrzyń Reiki bierze za to 200 zł!
Na sam koniec uzdrowiciel oddaje energię do źródła. Oczywiście nie zauważa, że wysyła syf do zbiornika. W końcu to energia miłości i jest najpotężniejsza. Nie widzi więc potrzeby oczyszczenia się po zakończeniu sesji.


to wlasnie jest minusem u wielu osob (brak sterowania energia),
jednak znam osoby, ktore to robia przekazujac reiki - jak rowniez oczyszczaja sie
przed i po zabiegu
i pewnie tez sporo osob zapomina o zamknieciu doplywu energii po zakonczeniu zabiegu
natomiast nie slyszalam o odsylaniu energii do zrodla, rowniez nie przy "zwyklych" zabiegach energetycznych (nadmiar czy brudy odprowadzalo sie do tzw. "centrum Ziemi", ktore ma to neutralizowac)
slyszlam o tym, ze w reiki "energia sama wie, kiedy ma przestac plynac", ze to "inteligentna energia" - takie zalozenie mogloby miec za soba podtekst, ze jest inteligentna istota, ktora tym kieruje
bo sama z siebie energia inteligentna raczej nie jest, chyba ze ma nadaną intencje/mysl

_________________
"The only true guide is your heart" (Saphira, "Eragon")
moje wrozby -> http://alathea-garden.pl


 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 mar 2013, o 21:13 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 lis 2012, o 21:19
Posty: 818
Podziękowań: 262
mało wiem o reiki - prawie nic.
Sama o mało nie zostałam jedną z "reikowców" bo zaraziłam sie chęcią uzdrawiania od Eweliny, kiedy jeszcze praktykowała reiki. Nawet wyleczyła mi migrenę ( do dziś jej nie miałam).
Szukałam mistrza do inicjacji i fakt odstraszyła mnie kasa więc w czasie się odwlekało, a w tym czasie Ewelina odciągnęła mnie od tego pomysłu i teraz poznaję energię. Pomalutku stopniowo przygotowuję sie by móc za jej pomocą leczyć.
Szukając mistrza trafiłam na kogoś, kto inicjuje za darmo wszystkie stopnie. Warunek jest tylko taki, ze samemu jeśli się zostanie mistrzem musi się inicjować za darmo.
Być może ta linia wywodzi się właśnie z tych reikowców co sa ok :) Jak zawsze upraszczam :).

Ewelina założyła ciekawy temat tylko, ze ciemne strony znajdziemy wszędzie w każdej dziedzinie ezoteryki. Chyba najważniejsze zdawać sobie z nich sprawę.

Czytając niektóre wypowiedzi odniosłam wrażenie, że reikowcy sa tu tępieni. Gdybym była jednym z nich poczułabym się tu źle.
Mam tylko nadzieję, ze nie powstało tu coś w rodzaju inkwizycji nad nimi

_________________
"Tajemnicą udanych relacji jest harmonia. Bierz tyle, ile sam jesteś w stanie ofiarować. Składaj wyłącznie takie obietnice, które jesteś w stanie spełnić."


 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 mar 2013, o 22:16 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 lut 2013, o 13:38
Posty: 107
Lokalizacja: Leiden
Podziękowań: 47
wiesz, mysle ze podobny watek moglby zaistniec o bioenergoterapii
wszedzie sa mistrzowie i miszczowie

z reiki jest o tyle problem, ze dlugi czas otaczalo sie nimbem tajemnicy - tajne znaki, inicjacje - to wyglada zawsze dziwnie
teraz zas bardzo sie upowszechnilo - to i ludzie wzieli je "pod lupe"

sama zastanawialam sie kiedys nad "przyjeciem reiki" (jak to brzmi ...)
ale odstraszyly mnie wlasnie te w/w tajne znaki, inicjacje oraz zasada, ze energia wie sama, gdzie ma plynac i ile jej ma pojsc, jak i mozliwe podpiecia o ktorych jedni mowia, inni nie
poza tym mnostwo reikowcow podpina reiki do Boga chrzescijanskeigo - co juz chyba daje totalny misz-masz

_________________
"The only true guide is your heart" (Saphira, "Eragon")
moje wrozby -> http://alathea-garden.pl


 Zobacz profil  
 
Odpowiedz w temacie
1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona


Przyjaciele: dobrysennik.pl
Centrum pobierania

Witaj na Naszym forum o tematyce - rozwój osobisty i duchowy. Porozmawiasz tutaj z użytkownikami na tematy niezwykłe. Warto również sprawdzić aktualny horoskop na cały rok 2013 razem z przesłaniem anielskim dla każdego znaku zodiaku! Oprócz tego nasi użytkownicy pomogą zinterpretować twój sen oraz zagłębią Cię w tematykę rozwoju osobistego, spraw związanych z duchowością, jak i również ezoteryką. Sprawdzisz także znaczenie snu w naszym własnym senniku online, w którym podyskutujesz z użytkownikami.
Regulamin, polityka prywatności i kontakt
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group | phpBB SEO | Spolszczenie: phpbb3.pl
Copyright © 2012 by WrotaRozwoju.PL